Humor najlepszy na Świecie

spawacz

Wchodzi facet do baru, a tam przy ladzie siedzi pingwin, przed nim szklanka, w szklance 100ml wódki. Nielot wypija jednym haustem alkohol, dziękuje, płaci i wychodzi. Facet pyta się barmana:
– Panie barman, co to było? Przecież to prawdziwe cudo?!!
– E tam. Jakie cudo, panie…?
– No, ale jak to…? Pingwin, przy barze, „setka wódki”, płaci, dziękuje?
– Normalnie, zwykły pingwin, o tu, niedaleko na budowie robi jako spawacz.
– Panie, ja jestem właścicielem cyrku! Ja go muszę zatrudnić!
– To wpadnij pan jutro – mówi barman. – Pingwin jest tutaj codziennie praktycznie o tej samej porze, to pan z nim pogadasz.
Facet przychodzi następnego dnia – rzeczywiście pingwin siedzi przy barze, przed nim na ladzie szklanka z wódką.
– Panie, ja w życiu czegoś takiego nie widziałem – mówi podniecony facet do pingwina. – Ja jestem właścicielem dużego cyrku! Ja chcę pana zatrudnić!
– W sumie to mogę dla ciebie pracować – pingwin spokojnie spojrzał na gościa i przechylił szklaneczkę. – Tylko powiedz mi pan, na ch*j ci spawacz w cyrku…?