Humor najlepszy na Świecie

Inne

Precz………

Na miejskim placu wchodzi pewien facet na podwyższenie i wrzeszczy:
– precz z nietolerancją
zaczynają gromadzić się wokół niego pierwsze osoby;
– precz z pazernością
gromadzą się kolejne osoby podchodzą
– precz z hipokryzją
zebrał się już spory tłum ludzi
– precz z pedofilią
wreszcie ktoś nie wytrzymał, wyszedł z tłumu i krzyczy do mówcy
– coś się pan tak tych księży uczepił?

Tampony

Trzej przestępcy trafili do pierdla. Przed osadzeniem mogli wybrać jedną rzecz którą mogą ze sobą zabrać do celi, żeby się nie nudzić. Wybrali. Siedzą sobie w celi, i zaczynają rozmowę.
– Ej, co wybrałeś?
– Karty, jak będzie się nudzić to walniemy sobie w pokera, a Ty?
– Ja wziąłem piłeczkę, jak sie znudzę siedzeniem to porzucam o ścianę dla zabawy.
Patrzą na trzeciego, który siedzi z boku i się cieszy jak głupi.
– A ty? Co masz?
– A ja mam tampony
– Tampony?? Na ch*j ci tampony za kratkami?
– No tu jest napisane: Dzięki nim mogę pływać, biegać, jeździć konno…

Kostka lodu

Dwóch przyjaciół wybrało się do baru na drinka. Jeden z nich zagląda do szklanki i woła do drugiego:
– Stary! Pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
Drugi smętnym głosem odpowiada:
– Mało widziałeś. Ja z taką żyję od 15 lat…

Wchodzi facet do baru, a tam przy ladzie siedzi pingwin, przed nim szklanka, w szklance 100ml wódki. Nielot wypija jednym haustem alkohol, dziękuje, płaci i wychodzi. Facet pyta się barmana:
– Panie barman, co to było? Przecież to prawdziwe cudo?!!
– E tam. Jakie cudo, panie…?
– No, ale jak to…? Pingwin, przy barze, „setka wódki”, płaci, dziękuje?
– Normalnie, zwykły pingwin, o tu, niedaleko na budowie robi jako spawacz.
– Panie, ja jestem właścicielem cyrku! Ja go muszę zatrudnić!
– To wpadnij pan jutro – mówi barman. – Pingwin jest tutaj codziennie praktycznie o tej samej porze, to pan z nim pogadasz.
Facet przychodzi następnego dnia – rzeczywiście pingwin siedzi przy barze, przed nim na ladzie szklanka z wódką.
– Panie, ja w życiu czegoś takiego nie widziałem – mówi podniecony facet do pingwina. – Ja jestem właścicielem dużego cyrku! Ja chcę pana zatrudnić!
– W sumie to mogę dla ciebie pracować – pingwin spokojnie spojrzał na gościa i przechylił szklaneczkę. – Tylko powiedz mi pan, na ch*j ci spawacz w cyrku…?