Humor najlepszy na Świecie

Diabeł

Tak sobie wymyślili….

Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa…
– Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują… ateista czuje, że musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie – biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal – kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
– Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a
tu kotły, smoła…
– A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

Diabeł i bąk

Idą przez most Polak, Rusek i Niemiec. Nagle spotkali diabła. Diabeł mówi:
– Wrzućcie coś do rzeki, a jak tego nie znajdę, to was przepuszczę dalej.
Rusek wrzuca igłę, ale diabeł znalazł, więc nie przepuszcza Ruska.
Niemiec wrzuca ziarnko maku, diabeł znalazł, więc jego też nie przepuszcza.
Polak myśli intensywnie i włazi po pas do rzeki.
– Polak, a ty gdzie leziesz? – pytają współtowarzysze.
Polak na to:
– Idę puścić bąka, niech łapie póki ciepły.