Humor najlepszy na Świecie

Baba

Blondynka i komputer

W jaki sposób blondynka zaczyna pracę z komputerem?
Robi dwa szybkie szpagaty, gdyż w instrukcji obsługi napisano, że należy dwa razy kliknąć myszką…

Anal

Dwie gospodynie stoją przy pralce:

– Jadźka, ale tak między nami… anal już próbowałaś?
– Nie, zadowolona jestem z Dosi…

 

W fabryce

Daleka Syberia… Stara pracownica fabryki produkującej maszyny do szycia przechodzi na emeryturę. Tradycyjnie, jak to w Rosji: goździk, paczka kawy i rajstopy. Staruszka tak się przygląda prezentom i odzywa się do dyrektora:
– A myślałam, panie dyrektorze, że na pożegnanie przed pójściem na emeryturę dostanę jakąś maszynę do szycia produkowaną w naszym zakładzie…
Dyrektor na to:
– Mario Iwanowna, wiecie doskonale, że kradłyście przez lata z zakładu części maszyn i spokojnie złożyłybyście niejedną maszynę…
– No dobrze, panie dyrektorze, kradłam… ale jakkolwiek bym nie składała, to mi kałasznikow wychodził!

Wraca koleś autobusem, okropnie zmęczony po ciężkim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwa mohery obrabiają mu dupę, bo im miejsca nie ustąpił:
– Ja wychowałam 5 dzieci i każde by ustąpiło!
– Ja wychowałam 10 dzieci i każde by ustąpiło! itd.
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
– Jak żeście k***a tłoku narobiły to teraz stójcie!

Przychodzi baba do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona…
– O Boże, co się pani stało?
– Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić… Za każdym razem, kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
– Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze.
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza i wygląda jak kwitnące życie…
– Panie doktorze, wspaniała rada! Za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płuczę i płuczę gardło, a on nic mnie nie robi.
– Widzi pani, trzeba po prostu trzymać pysk zamknięty.

Wraca koleś autobusem, okropnie zmęczony po ciężkim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwa mohery obrabiają mu dupę, bo im miejsca nie ustąpił:
– Ja wychowałam 5 dzieci i każde by ustąpiło!
– Ja wychowałam 10 dzieci i każde by ustąpiło! itd.
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
– Jak żeście k***a tłoku narobiły to teraz stójcie!

Baba postanowiła popełnić samobójstwo: Kupiła pistolet, ale nie wie gdzie sobie strzelić, żeby nie bolało i żeby umrzeć od razu. Przypomniała sobie, że ma znajomego lekarza. On na pewno będzie wiedział jak to zrobić.
Idzie do niego i mówi:
– Źle mi w życiu. Wszystko mi zbrzydło. Chcę popełnić samobójstwo, tylko mi poradź gdzie sobie strzelić, żeby skończyć z sobą od razu.
Lekarz mówi:
– Najpewniej i najszybciej będzie jak sobie strzelisz, tak na trzy palce pod piersią.
Baba strzeliła w kolano…

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Mam owłosioną klatkę.
– To niech pani jeździ windą.

Przychodzi młoda baba do lekarza:
– Panie doktorze, przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem jeszcze dziewicą.
– To wspaniale, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu!

Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy:
– Panie, a jaki to autobus?
– Czerwony.
– No, ale dokąd?
– Do połowy, dalej są szyby.